Paragwaj

Femin Plus - superpromocja - 139 zł Powstanie warszawskie było zaplanowany ostatecznym ruchem obronnym warszawskiego społeczeństwa przeciwko niemieckim najeźdźcom. Głównodowodzącym Armii Kraj...

Powstanie

Powstanie warszawskie było zaplanowany ostatecznym ruchem obronnym warszawskiego społeczeństwa przeciwko niemieckim najeźdźcom. Głównodowodzącym Armii Kraj...

Terror

Powstanie warszawskie było zaplanowany ostatecznym ruchem obronnym warszawskiego społeczeństwa przeciwko niemieckim najeźdźcom. Głównodowodzącym Armii Kraj...

My z Marymontu

Ryszard Lisowacki napisał niegdyś wspaniałą historię na część powojennej Warszawy pod tytułem "My z Marymontu". Opowiadała ona o perypetiach garstki dzieciaków z ówczesnych terenów marymonckiej warszawy, które musiały stawić czoła nadchodzącej wojnie. Wszyscy wtedy obawiali się najazdu Niemców na Polskę, jednak starano się nie ulegać panice. Nadzieje na pokonanie najeźdźców rosły z każdym dniem, jednam im bliżej front wojenny był Warszawy, tym bardziej nastroje były coraz bardziej napięte. I pewnego dnia stało się - do Warszawy wjechały całe armie niemieckich żołnierzy, którzy od razu rozpoczęli ściganie mieszkańców Warszawy. Nikt tego nie wiedział, ale od początku Warszawa była przeznaczona do gruntownej zmiany - Hitler zaplanował wybudowanie tam wielkiego ośrodka, w którym zasłużeni oficerowie mogliby żyć. Jednak plan ten wymagał o wielu więcej czasu na wykonanie, niż się wydawało. Dzieciakom bardzo nie odpowiadało, jak bardzo ich rodzice muszą starać się nie złapać w ręce niemieckich gestapowców, dlatego potajemnie przed wszystkimi postanowili utworzyć cichą partyzantkę. Ich plany sabotowania niemieckich sił miały oczywiście bardzo małą skalę, ale i tak byli dumni z tego, że robią cokolwiek, by utrudnić Niemcom życie. Dla przykładu jeden z nich wsypał do baku oficerskiego samochodu piach, uniemożliwiając jego dalsze poruszanie. Potem u jednego z folksdojczów wybili szybę w zakładzie fryzjerskim. Ale ciągle było im mało. Im bardziej Niemcy zachowywali się agresywnie wobec niewinnych cywili, tym bardziej dzieciaki chciały zająć się konspiracją. I pewnego dnia udało im się - trafili na prawdziwego konspiratora, który tworzył potajemnie w domu ulotki wzywające do tworzenia podziemnego państwa polskiego, które w odpowiedniej chwili uderzy. I nadszedł dzień, najpierw w getcie żydowskim, który zapowiadał coś większego. W końcu generał kierujący rosnącą w siłę partyzantką nadał rozkaz ataku. I zaczęła się wojna. Powstanie warszawskie było bardzo krwawe i raczej niewielu ludzi nie miało wątpliwości odnośnie jej wyniku. To znaczy każdy prawie wiedział, że powstanie ma tylko symboliczne znaczenie, podobnie jak powstanie żydowskie w odseparowanym od innych dzielnic getcie. Jednak zaraz po powstaniu front Armii Czerwonej wypędził Niemców z ich miasta, a potem kraju, a oni poza szybszym dorastaniem przeżyli najcięższe chwile w swoim krótszym życiu, które połączyły ich na zawsze łańcuchem przyjaźni.

Tagi: warszawa, getto, oficer | Katalog podstron