My z Marymontu

Pełna jego nazwa to Stadion Dziesięciolecia Manifestu lipcowego. Istnieje również jeden, oficjalny skrót, który brzmi Stadion X-lecia Lipcowego. Jeszcze dł...

Stadion Dziesięciolecia

Pełna jego nazwa to Stadion Dziesięciolecia Manifestu lipcowego. Istnieje również jeden, oficjalny skrót, który brzmi Stadion X-lecia Lipcowego. Jeszcze dł...

Kolumbia

Pełna jego nazwa to Stadion Dziesięciolecia Manifestu lipcowego. Istnieje również jeden, oficjalny skrót, który brzmi Stadion X-lecia Lipcowego. Jeszcze dł...

pałac

Pałac Kultury i Nauki - Turystyka i podróżowanie
Pałac Kultury i Nauki poprzednio nosił nazwę Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina. Obecnie jest to w naszym kraju najwyższy budynek, którego wysokość całkowita, to znaczy z iglicą, wynosi 230 metrów. Natomiast jeśli by tę iglicę znieść, wtedy jego wysokość będzie sięgała już nie tak wiele, ale i tak sporo, bo 167 metrów. Budynek ten stoi w Warszawie już ponad pół wieku. Budowę Pałacu Kultury i Nauki rozpoczęto 2 maja w 1952 roku, a zakończono 22 lipca, w 1955 roku. Budynek został zaprojektowany przez Lwa Rudniewa, a jego postawienie miało być swoistym darem Związku Radzieckiego dla zniszczonej wojną Polski. Pod względem architektonicznym Pałac Kultury i Nauki został zaprojektowaniu według projektów art deco, zmieszanym z polskim historyzmem oraz architekturą socrealistyczną. W tej chwili budynek ten posiada mnóstwo siedzib różnorakiej użyteczności, takie jak kina, teatry (ostatnio otwarto na nim z wielkim rozmachem Teatr 6. Piętro), księgarnie, biblioteki, szkoły, wyższe uczelnie i przeróżne naukowe instytucje. Od 1958 roku organizowane są tutaj Międzynarodowe Targi Książki. Niegdyś w budynku Pałacu mieściła się jedna z siedzib Wydziału Matematyki Uniwersytetu Warszawskiego. Lew Rudniew, główny architekt budynku, bardzo chciał postawić budynek w idealnym miejscu dla niego. Dlatego jeździł po całej Polsce - był między innymi w Zamościu, Chełmie oraz Krakowie - gdzie chciał poznać architekturę polską. Pracownicy, którzy budowali budynek mieli wybudowany specjalnie na tę okazję hotel w dzielnicy Jelonki. Mieli tam własne kino, ...

Przylądek Horn - Turystyka i podróżowanie
Kto chce przepłynąć Cieśninę Drake a - wzburzone wody obmywające od południa przylądek Horn - musi być żeglarzem zarówno odważnym, jak i niezwykle doświadczonym. Przylądek Horn, powszechnie uznawany za najdalej na południe wysunięty punkt Ameryki Południowej, tak naprawdę nim nie jest. Jeśli weźmiemy pod uwagę cały południowoamerykański szelf kontynentalny, najdalej na południe wysunięty punkt kontynentu znajduje się na sąsiednich wyspach Diego Ramirez. Przylądek Horn to występ lądu na południu Chile, na wyspie Horn w archipelagu Ziemia Ognista, wysunięty niczym wielki kieł w wody Cieśniny Drake a, łączącej południowy Atlantyk z południowym Pacyfikiem. Przesmyk ten ma zaledwie kilkaset kilometrów szerokości, na południe od niego zaczyna się niegościnna antarktyczna strefa kier i gór lodowych, które do dziś stanowią olbrzymie zagrożenie dla żeglugi morskiej. Skalisty przylądek Horn wznosi się na wysokość 424 m n.p.m. Rejs wokół niego jest bardzo niebezpieczny, ze względu na występujące w okolicy sztormy, silne prądy morskie i góry lodowe, jak również z powodu mgły, która przez 300 dni w roku unosi się nad wodami. W epoce żaglowców setki statków rozbiło się przy próbie opłynięcia cypla. Pierwszym żeglarzem, który przepłynął niebezpieczną cieśninę, był Holender Willem Cornelis Schouten. W 1616 roku z trudem udało się kapitanowi przeprowadzić statek przez szalejące sztormy. Schouten, korzystając z prawa odkrywcy, nadał przylądkowi nazwę swej rodzinnej miejscowości - leżącego w północnej Holandii portowego miasta Hoorn (stąd późniejszy "Horn"). Żeglarz już wówczas był przekonany, ...

Katalog podstron